Jak zniechęcić do siebie innych dając im rady?


Tak, nie mylisz się – to pytanie jest podchwytliwe. Bo niby jak można na nie jednoznacznie odpowiedzieć? Każdy człowiek jest zupełnie osobną jednostką – nie ma dwóch takich samych sposobów myślenia, poglądów, przekonań czy systemu wartości u dwóch różnych osób.

Zacznijmy więc od początku: poznajcie Jacka.

Jacek od lat 90. prowadzi dom mediowy w centrum Warszawy. Był jedną z pierwszych osób, która zdobyła pozycję na rynku marketingowym w Polsce. Przeszedł drogę od asystenta do milionera, a więc doskonale zna jasne i ciemnie strony prowadzenia biznesu. Ma kochającą żonę i dwóch cudownych synów, którzy są jego oczkiem w głowie. Chciałby uchronić ich przed trudnym i niewdzięcznym światem, z którym jako młody chłopak musiał się mierzyć samodzielnie. Jednocześnie nienawidzi bylejakości – jest perfekcjonistą, który lubi mieć wszystko pod kontrolą. Daje to odczuć swoim dzieciom: bardzo często poprawia to, jak się wysławiają, dokańcza za nich prace domowe, rysuje projekty na technikę, a kiedy widzi, że mają problem np. z zawiązaniem buta szybko spieszy z pomocą. Jacek marzy o tym, by jego synowie osiągnęli w życiu prawdziwy sukces – w planach ma przekazanie im swojego domu mediowego, którzy od pół roku przynosi ogromne zyski.

Wsparcie mentalne Wsparcie psychiczne Karolina Łącka Life Coach

Agnieszka, choć sama nie chce przed sobą tego przyznać, od dawna żyje w cieniu swojego męża.

Nie chodzi o to, że to Jacek jest dla niej trudnym partnerem – wprost przeciwnie, w domu jest troskliwym ojcem, a także mocno kochającym mężem. Kiedy poznali się w trakcie studiów dziennikarskich ujął ją tym, że potrafił słuchać – uważa, że to dzięki głównie tej umiejętności osiągnął prestiżową pozycję zawodową. Przeszła tę drogę razem z nim – równie dobrze zna plusy i minusy prowadzenia własnej działalności. Dzięki wspólnym doświadczeniom nabrała wiatru w żagle – postanowiła zaryzykować i spełnić swoje małe marzenie: otworzyć agencję eventową zajmującą się organizacją przyjęć dla dzieci.

Wsparcie mentalne Wsparcie psychiczne Karolina Łącka Life Coach

Wtedy to zaczął się problem:

Jacek oczywiście zapalił się, aby pomóc żonie w otwarciu i promocji jej działalności. Chciał wszystkim zająć się samodzielnie, mimo tego, że nie był o to poproszony. Bez pytania otworzył LinkedIn w poszukiwaniu informacji o swoich klientach: „a nuż któryś z nich ma dziecko, będziesz miała co robić na starcie!”. Zanim Agnieszka zdążyła zareagować Jacek zdążył wykonać już trzy telefony w poszukiwaniu zleceń. 

„Kochanie, zrób tak…”, „A dlaczego nie kupiłaś jeszcze tych pajacyków?”, „Zobacz, grafik przygotował Twoje nowe logo…” – kolejne tygodnie w domu były dla niej przytłaczające. Jacek coraz bardziej się zapalał, a ona gasła – w jej głowie zrodziła się myśl, że chyba nie powinna była zaczynać tego tematu. Czuła się przytłoczona tym, że mąż nie pozwala jej nawet przeprowadzić rozmowy z potencjalnym klientem. „Czy ja nie umiem mówić? Czy naprawdę aż tak beznadziejnie sprzedaję? Co jest ze mną nie tak?” – te słowa nie dawały Agnieszce spokoju. Jej mąż zaś był w swoim żywiole: „Dlaczego setka dzieci na evencie to dla Ciebie za dużo?” Nie tak powinna wyglądać umowa, daj mi to…”.

Jacek chciał dobrze – niestety wyszło jak zwykle. Agnieszka chciała to zrobić po swojemu – w swoim stylu, z własnymi podwykonawcami, na własnych zasadach. Nie prosiła o rady, a dostawała je w nadmiarze. Chciała zrobić coś swojego i udowodnić sobie, że potrafi poprowadzić coś od początku do końca. Wolała taki styl pracy, a co najważniejsze – doskonale wiedziała, co ma robić i jak chce to załatwić. Gdyby potrzebowała rady Jacka – zapytałaby.

Wsparcie mentalne wsparcie psychiczne Karolina Łącka Life Coach

Bardzo często dajemy innym rady nieproszeni.

Uważamy, że wiemy lepiej i że przecież robimy to z dobrego chcemy – chcemy pomóc! Kiedy ktoś ma w sobie na tyle asertywności, żeby nam odmówić, czujemy się niedocenieni, zirytowani, dotknięci jakby ktoś naprawdę zadał nam bolesny cios w samo serce.

A wystarczy zrobić jedną prostą rzecz: zanim cokolwiek zadziałamy – zapytać:

W czym mogę Ci pomóc.

Wyręczając innych zabieramy im poczucie sprawczości.

Być może „dzięki” naszej pomocy nigdy nie odkryją, że mogą coś zrobić sami. Wielu rodziców chętnie wyręczyłoby swojego maluszka w zrobieniu pierwszego kroku – problem w tym, że przez to nigdy nie nauczyłby się chodzić. Pomaganie ludziom na siłę frustruje obydwie strony: jedna myśli, że chyba naprawdę jest tak beznadziejna, że nikt nie wierzy, że umie sama cokolwiek zrobić, a druga czuje się odrzucona i niepotrzebna. 

Największa pomoc dla drugiej osoby to prawie zawsze wysłuchanie jej i bycie obok w razie jakichkolwiek problemów – spróbuj działać w ten sposób, a zobaczysz, jakie niesamowite będą tego efekty!

Jeżeli czujesz, że może to być o Tobie i chcesz przestać wyręczać innych to zapraszam na sesję

Zapisz się na newsletter.
Dwa razy w miesiącu otrzymasz maila pełnego inspiracji.






    Life Coaching. Business Coaching. Rozwój. Wszelkie Prawa Zastrzeżone © 2022 Karolina Łącka